siema;**
jestem tu nowa,ale nie mam gdzie opisać swoich problemów.mam nadzieje że mi pomożecie oraz udzielicie w razie potrzeby pomoc, nie lubię gdy mnie krytykują ale chciałabym wysłuchać co o mnie sądzicie. mam 14 lat a bardzo dużo już przeżyłam. Pewnie pomyślicie że to żzałosne co można przeżyć w tak młodym wieku. Gdy miałam 13lat mój tata zmarł na ciężki zawał, mogłam się tego spodziewaćponieważ bardzo długo chorował,lecz nigdy nie jest sięgotowym na śmierć własnego taty. miałam ogromne wsparcie ze strony rodzeństwa i mamy,leczi tak chyba najgorzej to zniosłam.Była bardzo związana z tatą, zawsze byłam jego ukochaną córeczkąa tu nagle okazało się żego już nie mam. Dużo czasu minęło odkąd się z tym pogodziłam. Próbuje normalnie żyć i spotykać się ze znajomymi, Nawet dobrze mi to wychodzi. Mam jedną najlepszą przyjaciółkę-Milene.Mimo to od jakiegoś czasu wszystko znów zaczęło się sypać. Moja mama jest chora, i bardzo się boje żekiedyś zostanę już całkiem sama.Przyjaciółka odkąd znalazła chłopaka prawie wogóle zemną nie rozmawia. nie mam się komu wyżalić a tym bardziej wogóle z kimś porozmawiać.Jedynym pocieszeniem są dzieci moich sióstr one są genielne,zawsze w trudnych momentach gdy widzą żejestem smutna uśmiechająsiędo mnie i mnie przytulają. To bardzo pomaga.